Monday, 6 April 2015

37. Mates to the rescue, Beijing, China. / Koledzy na ratunek, Pekin, Chiny.


We arrived in Beijing in the late afternoon. We  expected for the weather to be cooler than what we've been used to until now, but believe us, it was shockingly freezing (+6C only in the evening)! So to calm ourselves down we headed across the street from our hotel for a drink. And guess who joined us for a catch up...?



Do Pekinu dotarliśmy późnym popołudniem. Byliśmy świadomi tego, że pogoda tutaj jest zupełnie inna od tej, do której przyzwyczajeni byliśmy, ale uwierzcie nam, doznaliśmy szoku termicznego (+6C tylko wieczorem)! Na uspokojenie nerwów postanowiliśmy wyskoczyć na piwko, do baru po drugiej stronie ulicy (od naszego hotelu). I zgadnijcie kto wpadł na pogaduchę...?
Good old Martin always there when you need him. / Stary, dobry Martin (kolega Keith'a), który zawsze jest przy tobie, gdy go potrzebujesz.


And Harvey too... / I Harvey też (kolega Keith'a)...

 And when both Martin and Harvey left, suddenly Vince showed up. He also said that he'll be there for Keith when he'll need someone to have a deep and meaningful conversation.


A kiedy Martin i Harvey wyszli, nagle pojawił się Vince. Vince też przekonywał Keith'a, że może on na niego liczyć w każdej chwili, kiedy Keith będzie potrzebował porozmawiać o rzeczach ważnych i bliskich sercu.


Rough translation of the above video into Polish. / Luźne tłumaczenie powyższego video.
K: Co?
M: Porozmawiaj z Vincem, chciałeś z nim porozmawiać. Zawsze mówisz że z nim można się pośmiać.
K: Nagrywasz to?
M: Tak
K: No dobra. Vince chłopie pomóż mi, utknąłem w miejscu. Nie mam z kim nawet porozmawiać.
K (do mnie): A gdzie są Twoi znajomi?
M: Oni nie... (koniec filmiku).


No comments:

Post a Comment