| Trains get really busy with people travelling to street markets in hope of selling their goods. / Pociągi zapełniają się ludźmi udającymi się na uliczne markety by sprzedać to i owo. |
Yangon was previously the capital city of Myanmar. Nearly 10% of the country's population live here ( 65 milion people in Myanmar). So the city feels over populated.
Motorbikes are not allowed near the city centre, only bicycles but it's way too dangerous to ride one of those. Traffic jam gets really bad in here, you are guaranteed to be stuck in one of them for some time. So to explore we walked ( in temperatures reaching 35C! ) and took a train journey around the city. Well, nearly around city.
Yangon is vibrant and lively and at about just every corner of every street you'll find people selling something. There's no end to those little portable kitchenettes set up on the pavements with men and women cooking and serving food for passers - by. Everybody seems to be happy to sit down on a plastic chair and eat on the street next to someone trying to park their car. We were only adventurous enough to have some beers in one of those in the evening.
It was great to sit down and observe locals despite of big rats being visible from time to time. Hey, they are a part of the experience too, right?!
Miasto Yangon było jeszcze do niedawna stolicą Myanmr'u. Prawie 10% procent całej ludności mieszka właśnie tutaj ( liczba ludności w kraju to 65 milionów ). Daje się więc odczuć, iż miasto jest przeludnione. W pobliżu centrum miasta jazda na motorze jest zabroniona. Można jeździć na rowerach, o ile ktoś sie odważy. Ruch na drogach jest wielki i i częste utknięcie w korku to normalka. Więc żeby temu zapobiec, chodziliśmy pieszo ( w temperaturze dochodzącej do 35C! ) i skorzystaliśmy z pociągu, który ma trasę wokół całego miasta. My zrobiliśmy tylko część trasy.
Yangon to tętniące życiem miasto. Na każdym rogu każdej ulicy ktoś coś próbuje sprzedać. Nie widać końca tych małych, prowizorycznych, przenośnych kuchenek, przy których stoją i gotują mężczyźni i kobiety serwujący jedzenie przechodniom. Ludzie nie mają nic przeciwko temu, żeby usiąść na plastikowym krześle na ulicy i jeść podczas, gdy ktoś inny zaraz obok parkuje samochód.
![]() |
| Restaurant ready for late lunch. / Restauracja gotowa na serwowanie późnego lunchu. |
![]() |
| Around the corner from our hotel. / Tuż za rogiem naszego hotelu. |
![]() |
| Local architecture left to rot. / Budynki zamieniają się w rudery. |
![]() |
| Book binding on the street. / Oprawianie książek na ulicy. |
| None of us should complain about homes we live in. / Nikt z nas nie powinien narzekać na nasze domy, w których mieszkamy. |





To prawda... Inni mają gozej, tylko często ma się przeświadczenie, że jednak są szczęśliwsi...
ReplyDeleteJola, to chyba ich religia im pomaga znosić taki a nie inny los. Pewnie dlatego tak gorliwie się modlą. Bo naprawdę gołym okiem widać, jak ciężko ludzie tutaj mają. Nie ma jakiejkolwiek pomocy od rządu (zasiłki czy cokolwiek innego).
ReplyDelete